Święta, Święta i po świętach. Sylwester także już za nami. W tym roku jakoś nie zastanawiałam się nad moimi noworocznymi postanowieniami, nie było na to czasu. Przed świętami zaczęliśmy porządnie przygotowywać nasze mieszkanie na nowego lokatora. W tym momencie remont domu praktycznie skończony, jeszcze tylko kącik małej M. i parę drobnostek zostało do wykończenia. Te remontowe prace dały mi i małej trochę w kość. Tydzień temu na KTG zaczęły nam się pisać dość silne skurcze, czułam je już dużo wcześniej, ale nie byłam świadoma, że są aż tak silne. Lekarz na ostatniej wizycie kazał wytrzymać nam w dwupaku do końca 36 tygodnia, czyli do dziś, 🙂 ale lepiej byłoby, gdyby mała jeszcze troszkę posiedziała w brzuszku.

Cały ten tydzień spędziłyśmy, jak zaleciła położna na leżeniu, jedzeniu, łykaniu lekarstw i obijaniu się. Ciężko mi takie nieróbstwo przychodzi, jeżeli wiem ile jeszcze pracy przede mną, całe pranie, prasowanie, sprzątanie i takie tam … ale czego się nie robi dla maleństwa.

Od kilku dni zasypują nas paczki z rzeczami dla małej. Wszystko dla tego, że w moim stanie zakupowe szaleństwo i maraton po sklepach są raczej nie możliwe i robię zakupy w łóżku, na leżąco, korzystając z pomocy internetu. Całkiem mi się to spodobało, tylko kupując tyle nie ma się świadomości i kontroli nad płynącymi jak woda złotówkami. Ale taki ‚mały’ powód do wydawania nie zdarza się często (przynajmniej jest usprawiedliwienie). 🙂 Duży problem jest w tym, że na te wszystkie rzeczy trzeba znaleźć miejsce.

Wracając do rzeczy które zostały do zrobienia. Na dziś zaplanowałam sobie pranie ubranek i może przygotuję w końcu rzeczy do szpitalnej torby, bo to chyba już czas najwyższy się tym zająć.

Pytanie do was:

W czym pierzecie ubranka Waszych maluchów? Pierzecie w specjalnych proszkach także swoje ubrania czy raczej nie przesadzacie z izolowaniem maluchów od detergentów?

 

NA KONIEC WSZYSTKIM, KTÓRZY CZYTAJĄ, ŻYCZĘ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.

OBY TEN ROK PRZYNIÓSŁ WAM WILE CUDOWNYCH CHWIL I POZYTYWNIE ZASKAKUJĄCYCH DOŚWIADCZEŃ

NIECH WASZE MARZENIA SPEŁNIAJĄ SIĘ PO TROCHĘ KAŻDEGO DNIA

MIEJCIE SATYSFAKCJĘ Z ŻYCIA I NIE WYPUSZCZAJCIE Z RĄK RADOŚCI

NIECH UŚMIECH ZAWSZE BĘDZIE NA WASZYCH TWARZACH. 🙂

 

A to migawka z naszej domowej ‚sesji ciążowej’.  🙂

7

Reklamy