Pierwszy trymestr mojej ciąży- czyli okres od pierwszego do dwunastego tygodnia ciąży. O tym, że będę mamą dowiedziałam się w szóstym tygodniu ciąży. Jedynymi objawami, które zapowiadały ten fakt była bolesność i powiększenie piersi, pobolewanie podbrzusza i brak miesiączki, a więc wcale nie tak jak na filmach. W filmach jeśli reżyser chce poinformować nas o ciąży bohaterki od razu wysyła ją do toalety. U mnie mdłości i wymioty rozkręcały się powoli, na dobre rozpoczęły się w 7 tygodniu ciąży i utrzymywały przez cały pierwszy trymestr, a nawet dłużej.Towarzyszyła mi również senność częściowo przez to, że byłam zmęczona wymiotami, które męczyły mnie dzień i noc. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że pierwszy trymestr przespałam.Ten czas był czasem zupełnie nowych doświadczeń, przeżywaliśmy nasze pierwsze USG, pierwszy raz widzieliśmy bijące serduszko, pierwszy raz widzieliśmy ruchy naszego maluszka, pierwszy raz byliśmy tak szczęśliwi, pierwszy raz zobaczyłam w lustrze, jak mój w miarę płaski do niedawna brzuszek zaczyna lekko wystawać, pierwszy raz cieszyłam się z tego, że mój brzuch zaczyna rosnąć, pierwszy raz trafiliśmy do szpitala, pierwszy raz odczuliśmy tak silny strach o nasze maleństwo, byliśmy rodzicami których po raz pierwszy poinformowano o tym że ich ciąża jest zagrożona. Temu wszystkiemu towarzyszył rollercoaster emocji niczym z największego parku rozrywki. Jednym słowem nie było lekko, ale nie traciliśmy wiary i nadziei. Wokoło mieliśmy cudownych ludzi, którzy byli dla nas nieocenionym wsparciem.

Ciąża to stan w którym nic nie da się przewidzieć. Każda ciąża i każda kobieta jest inna. Często słyszę, że to kobietom w bardzo zaawansowanej ciąży jest najciężej, cóż ja w tym momencie mam odmienne zdanie na ten temat, dlatego że jak na razie im dalej w las tym lepiej. Cieszę się że mam ten trudny początek już za sobą, były momenty kiedy chciałam choć na chwilkę przestać odczówać bóle brzucha, mdłości, wymioty i tą całą chuśtawkę emoconalną, ale wiem na pewno, że i tak pomimo wszelkich trudności za nic w świecie nie zamieniłabym tego czasu na nic innego, bo to one właśnie sprawiają, że z jeszcze większą niecierpliwością czekamy na nasz skarb.

Buziaki A.

P.S.

A jak przebiegał początek Waszej ciąży, może Wasza historia była inna? Jakie miałyście objawy i zmartwienia?

Reklamy