Dla niektórych kolacja jest najważniejszym, często  jedynym posiłkiem w ciągu dnia. Po powrocie z pracy, tuż przed snem jedzą dużo, tłusto, słodko i… nie mogą spać. Inni, stosując diety odchudzające, rezygnują z kolacji i… budzą się głodni w środku nocy. Tymczasem każdego dnia powinniśmy jeść regularnie 5 małych posiłków, w tym kolację. Pozwala to unikać gwałtownego spadku poziomu glukozy we krwi oraz napadów wilczego głodu wieczorem i w nocy.
Rezygnacja z wieczornego posiłku, podobnie jak ze śniadania spowalnia metabolizm. Kluczowe jednak jest to, co znajdzie się w naszym menu. Wieczorne objadanie się, obok nieodpowiedniego komponowania posiłków, to najczęstszy błąd żywieniowy. Ostatni posiłek powinniśmy zjeść ok. 3-4 godziny przed snem. W tym czasie organizm ma czas spalić większość dostarczonych kalorii, a układ pokarmowy strawić posiłek. W ciągu trzech godzin nie zdążymy ponownie zgłodnieć i nabrać apetytu na kolejną przekąskę. Gdy chodzimy spać np. o 1 w nocy nie powinniśmy jeść kolacji o godz. 18, a raczej o 21. Jeśli posiłek zjemy zbyt wcześnie, pojawi się uczucie głodu i wieczorne podjadanie, co jest niebezpieczne, bo zazwyczaj w takiej sytuacji nie zjadamy lekkostrawnej sałatki warzywnej czy kanapki na chrupkim pieczywie, tylko sięgamy po coś „szybkiego” – kabanosa, kawałek sera, słodki batonik czy ciastko. Sięgając do lodówki po takie „drobiazgi”, nie kontrolujemy tego, co i ile naprawdę zjadamy.

Czego powinniśmy unikać?

Niestety lista produktów, po które nie należy sięgać wieczorem, jest dosyć długa. Na kolację nie powinno się jeść dań ciężkostrawnych, smażonych, tłustych dań mięsnych, fast foodów, frytek, chipsów i pizzy, bo sprzyjają nadwadze.  Warto pamiętać, że do tej kategorii należą też omlety czy jajecznica na maśle. Duszone lub smażone warzywa cebulowe (cebula, por), które ponadto zawierają ostre olejki eteryczne nie są wskazane. Pamiętajmy, że błonnik, chociaż bardzo zdrowy, w nadmiarze może wywołać wzmożoną fermentację w przewodzie pokarmowym, co pociąga za sobą nieprzyjemne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, m.in. uczucie pełności, ucisku, a nawet bóle brzucha. Przed pójściem spać należy zrezygnować ze słodyczy zarówno tych z czekoladą, jak i słonych przekąsek. Poza tym, że są niezdrowe zarówno wieczorem, jak i rano, zawierają mnóstwo kalorii, a o tej porze taka dawka energii nie jest już organizmowi potrzebna, dostarczają sporo cukrów prostych, które gwałtownie podnoszą poziom glukozy we krwi, ale po upływie 2 godzin znów masz ochotę na przekąskę. Przed snem zrezygnujmy też z owoców, które są źródłem cukrów prostych i powinno się jeść je do południa. Warto pamiętać, że cukier przyjmujemy nie tylko w słodyczach czy owocach. Przyczyną dodatkowych kilogramów mogą być też napoje – zarówno te gotowe, jak i słodzona herbata. Jednym z najgorszych napojów po jakie można sięgnąć wieczorem jest kakao. – Wielu wierzy, że kubek kakao albo ciepłego mleka to doskonały sposób na bezsenność. To nieprawda. Po pierwsze znów niepotrzebnie dostarczamy organizmowi cukier, którego w nocy nie zużyje, więc odłoży się on w postaci dodatkowej tkanki tłuszczowej. Po drugie krowie mleko dla wielu osób jest produktem ciężkostrawnym, bardzo obciążającym układ pokarmowy. Organizm zamiast się regenerować, ciężko pracuje, by je strawić. Pijąc mleko przed snem musimy się też liczyć z mniej lub bardziej dotkliwymi dolegliwościami żołądkowymi. Wieczorem najlepiej zrezygnować też z produktów bogatych w węglowodany proste. Dobre, najlepiej pełnoziarniste pieczywo jest nam jak najbardziej potrzebne i należy uwzględnić je w codziennej diecie. Jednak jest polecane jako część pierwszego lub drugiego śniadania. Jeśli chcemy zjeść kanapkę na kolację, zwykłe pieczywo zastąpmy pieczywem typu WASA. Zgubne dla figury będą też zjadane wieczorem makarony czy kluski. Już same w sobie są wysokokaloryczne, ale najbardziej zdradliwe są dodatki, czyli tłuste, ciężkie sosy.
Przygotowując kolację, z listy składników warto też skreślić dania kapustne czy rośliny strączkowe, np. fasolę czy groch. wszystkie te produkty są zdrowe i mają wiele cennych składników odżywczych, wieczorem nie powinniśmy ich jeść, bo wywołują wzdęcia, mają negatywny wpływ na jakość snu.

Co powinniśmy wybierać?

Jak widać, choć kolację jeść należy, wybór produktów, z których powinna się składać, jest mocno ograniczony. Idealna kolacja powinna składać się z chudego nabiału, zwłaszcza twarogów. Polecany jest kefir, jogurt naturalny, serek wiejski lub maślanka. Wskazane są też sycące chude gatunki mięsa, drób i wędlina drobiowa oraz ryby morskie, np. tuńczyk, łosoś. Delektujmy się warzywami o mniejszej zawartości błonnika. Wybierzmy sałatę, pomidory, ogórki, kiełki. Odpowiednio je łącząc, błyskawicznie przyrządzimy pożywną i apetyczną sałatkę. Takie wieloskładnikowe przekąski są smaczne i wzbogacają dietę w pełnowartościowe białko pochodzące z nabiału, ryb, mięsa i jaj.Do picia oczywiście woda. Można też sięgnąć po zioła. Przed snem doskonale sprawdza się melisa, która wycisza organizm lub koper, który ma działanie rozkurczowe i usprawnia pracę układu pokarmowego. Można też wypić szklankę słabej herbaty np. zielonej. Mocnych naparów herbaty, podobnie jak kawy, o tej porze radzę unikać, działają pobudzająco i mogą utrudnić zasypianie.

Ten post ma na celu pomóc w prawidłowym skomponowaniu zdrowej kolacji. Nie są to zasady żywieniowe odpowiednie dla diety redukcyjnej czy diety na masę.

Reklamy